Showing posts with label przepisy. Show all posts
Showing posts with label przepisy. Show all posts

Przyjęcie - co podać? #2

Tuesday, May 19, 2015


Kiedy jakiś miesiąc temu pisałam pierwszego posta z tego cyklu miałam poważne obawy czy w ogóle coś takiego komuś może się przydać. Pomyślałam sobie, że zbiorę pewnie masę hejtów pt. "skończyły Ci się pomysły na posty wnętrzarskie ..." a tu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, temat spotkał się z Waszym zainteresowaniem. Odebrałam bardzo pozytywne opinie. Otrzymałam nawet maile z podziękowaniami, więc jestem bardziej przekonana, żeby tym razem umieścić Wam drugi gotowiec.

Muszę przyznać, że planując menu na to przyjęcie miałam dopiero orzech do zgryzienia skoro poprzednia impreza była kilka tygodni wcześniej a goście Ci sami ;) Na domiar złego jakoś w ogóle nie czułam się zorganizowana tak, jak poprzednim razem.

Wyszło nawet nieźle, narobiłam się więcej niż poprzednio, bo i poprzeczkę postawiłam wysoko, ale było warto.






Zaczynając od początku, menu wyglądało następująco:

1. Lody waniliowe z truskawkami, tak na smaczek do kawki (zdjęć brak, bo kiedy już goście przychodzą to biegamy razem z mężem, żeby podać wszystko co potrzeba, więc ani nawet nie myślę wtedy o robieniu zdjęć ;))

2. Przystawki na stole:

* parówki w cieście francuskim (jak pamiętacie kupuję Piratki), tego dla dzieci nie mogło zabraknąć, danie powtórzone, ale wiedziałam, że dzieci będą na to czekać, no cóż wierzę, że producent nie kłamie w temacie składu produktu ;)

* paszteciki warzywne w cieście francuskim - farsz można zrobić na tzw. "winie" czyli co mamy pod ręką, ja akurat wybrałam marchew, pietruszkę, por, seler, seler naciowy, doprawiłam czosnkiem i przyprawami wg uznania, wszystko razem dusiłam aż do miękkości, a potem dopiero nakładałam na ciasto, zawijałam i piekłam w piekarniku

* pieczarki faszerowane 

Przepis na 12 sztuk:
- 12 dużych pieczarek
- 100g świeżego szpinaku
- 100g marchwi
- 1 ząbek czosnku
- 150g twarożku ziołowego
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- słodka papryka w proszku

Grzyby oczyścić, wykręcić z nich trzonki i drobniutko je posiekać. Szpinak oczyścić, marchew i czosnek obrać, wszystkie składniki drobno posiekać. Piekarnik rozgrzać do 200 st.C (z termoobiegiem 180). Twarożek wymieszać z rozdrobnionymi warzywami, napełnić nim kapelusze pieczarek. Grzyby wyłożyć do natłuszczonej formy, piec ok. 15 min. Po upieczeniu posypać słodką papryką. Podawać z sosem miętowym lub ziołowym.

Ja podawałam bez sosu, dodatkowo przed wymieszaniem warzyw z twarożkiem, dusiłam wszystkie warzywa na maśle. Myślę, że tak jest zdecydowanie lepiej, bo warzywa nie są twarde.

* wegańskie muffiny marchewkowe  - jadlonomia.com,  co prawda przepis jest na ciasto, ale ja zrobiłam muffiny. Trochę się obawiałam, bo to inne składniki, ale zachęciłam gości i wszystkim bardzo smakowało, jak dla mnie nawet za słodkie.

* sałatka wiosenna

- 2 serki homo naturalne
- 3 łyżki majonezu
- sól, pieprz
- rzodkiewka (wedle uznania)
- szczypiorek (wedle uznania)
- jajka gotowane

Rzodkiewkę zetrzeć na grubej tarce i mocno odcedzić, dodać szczypiorek, wymieszać z serkami, majonezem, doprawić solą i pieprzem. Podawać do ugotowanych jajek. Jajka można ułożyć osobno obok sałatki lub ułożyć je np. na wierzchu sałatki.

* tarta ze szpinakiem, fetą i pomidorami - muszę przyznać, że robiłam wiele tart, bardzo często ze składników, które miałam w lodówce, ale pierwszy raz zrobiłam ściśle wg tego przepisu i była naprawdę bardzo dobra. Myślę, że powodem jest dodanie do szpinaku soku z cytryny i gałki muszkatołowej. 

- 3/4 paczki mrożonego szpinaku (ja dałam ok. 200g świeżego)
- pół kartonika fety
- duży pomidor (ja dałam koktajlowe)
- ząbek czosnku (ja daję zawsze więcej ;))
- szczypta gałki muszkatołowej
- łyżka soku z cytryny
- 100g śmietanki 30%
- 2 jajka
- ciasto francuskie

Na maśle podsmażamy czosnek i dodajemy szpinak, blanszujemy. Po ostudzeniu dodajemy sok z cytryny i gałkę. Ciastem oblepiamy formę i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180st.C (termoobieg) na 15 min (ja wyjęłam już po kilku minutach, bo by się ciasto ususzyło). Po wyjęciu nakładamy na ciasto szpinak, pokrojony ser feta, polewamy śmietanką rozrobioną z jajkami i kładziemy pomidory. Zapiekamy 30 min. w 180st. a na sam koniec 5 min w 200st. (ja piekłam tylko 25 min). Podawałam na zimno.

* owoce (ja podałam arbuz, truskawki, winogrona bezpestkowe)






3. Tort urodzinowy - tutaj jak wiecie wyśmienity smak i przepiękny wygląd mam w 100% zapewnione dzięki zdolnemu duetowi Śwagierka + Świagier (coś tam podobno pomaga ;)), tak też było i tym razem! Poprzednio dałam plamę i nie zrobiłam zdjęcia, tym razem mi znowu nie wyszło ;)



4. Danie główne - roladki drobiowe ze szpinakiem i szparagami, mix sałat z sosem greckim, bagietka lekko podrumieniona w piekarniku

Przepis na 8 sztuk:
- 80g liści szpinaku
- 8 sznycli drobiowych (ja robiłam z indyka)
- sól i pieprz
- po 8 białych i zielonych szparagów (ja miałam tylko zielone)
- szczypta cukru
- 1 łyżeczka masła
- 60g twarożku
- 1 łyżka sklarowanego masła
- 250ml białego wina
- 150 ml śmietany (ja użyłam 30%)

Szpinak przebrać, dokładnie umyć, zblanszować i osączyć z wody. Sznycle drobiowe cienko rozbić, posolić i popieprzyć. Szparagi umyć, obrać tylko białe. Jedne i drugie ugotować na półtwardo w wodzie z dodatkiem soli, cukru i masła. Szparagi odcedzić, wywar zachować.
Sznycle posmarować twarożkiem, obłożyć liśćmi szpinaku. Na każdym sznyclu położyć po jednym białym i zielonym szparagu. Zwinąć roladki i związać nitką lub spiąć wykałaczką.
Na patelni rozgrzać sklarowane masło i obsmażyć na nim roladki. Podlać 250ml wywaru ze szparagów oraz winem i dusić na małym ogniu ok. 15min. Roadki wyjąć z patelni i trzymać w ciepłym miejscu. Sos z patelni rozprowadzić śmietaną i trochę odparować. Doprawić solą i pieprzem. Rodadki podawać z sosem.

Ja oczywiście szparagi rozgotowałam ;) Zamiast na patelni dałam roladki do naczynia żaroodpornego i piekłam w piekarniku co odradzam. Na drugi dzień jedliśmy je też na obiad i przygrzałam na maśle na patelni a potem podlałam sosem. Były zdecydowanie pyszniejsze!

Wybaczcie to zdjęcie, niestety zrobiłam tylko jedno z telefonu.




I co zrobiłam Wam smaka? Mam nadzieję, że mój gotowiec przyda się na niejedno przyjęcie :) SMACZNEGO!

Pozdrawiam ciepło
Iza
♥

Przyjęcie - co podać? #1

Thursday, April 23, 2015


W przygotowaniach do przyjęcia największy problem zawsze sprawia mi ustalenie odpowiedniego menu. To nie jest wcale taka prosta sprawa, bo to oczywiste, że chcemy za każdym razem zaproponować coś innego, czasami chciałybyśmy zaskoczyć czymś ciekawym lub wykwintnym, a ponadto przecież chcemy, żeby wszystkim smakowało.

Kiedy lista jest już gotowa, kolejnym kłopotem jest dla mnie zrobienie wszystkich zakupów. Jak już z rękami do ziemi, umęczona z wywieszonym jęzorem doczołgam się ze wszystkimi produktami do domu to mogę zakasać rękawy i pichcić do nocy ;) wtedy nic mnie już nie denerwuje, nie przeraża.

W tym roku na urodziny naszej 5-latki udało mi się (chyba) wpasować w gusta wszystkich gości, bo jedzenie znikało ze stołu i nie musiałam się martwić kto to zje albo w pośpiechu szukać pojemników, żeby zapakować część potraw do domu ;)




Z pewnością miała na to wpływ jeszcze jedna zmiana w stosunku do poprzednich imprez, postarałam się nie przesadzić z ilością. Zazwyczaj dublowałam przepisy i każdej potrawy było po prostu zdecydowanie za dużo.

Pomyślałam, że zbiorę to wszystko w jednym miejscu, być może okaże się dla Was pomocne w planowaniu takiego pełnego menu dla dorosłych i dla dzieci. Na co postawiłam? Przede wszystkim różnorodność i lekkość potraw tak, aby goście siedząc przy stole i podjadając smakołyki nie czuli się objedzeni oraz aby każdy mógł wybrać coś dla siebie nawet jeśli w jakiejś potrawie jest składnik, którego nie lubi (wiem co piszę, bo Teść nie lubi ogórków ;)).




Jeśli chodzi o przygotowanie stołu to zawsze staram się, żeby było schludnie i czysto, każdy powinien mieć odpowiednio dużo miejsca, aby swobodnie siedzieć i spożywać posiłki. Naczyń i sztućców nie powinno brakować. Zawsze jednak brakuje mi czasu na stylizację, dodatkowo nie mam też jeszcze jednolitego kompletu talerzy takiego, który zawsze by pasował i odpowiednio dużego lnianego obrusu. Bezapelacyjnie w temacie stylizacji stołów polecam zaglądnąć do Izy oraz Anicji, która w tą samą sobotę przygotowywała roczek swojej córeczki i rzuciła mnie na kolana swoją aranżacją stołu a konkretnie pewnym zdjęciem!







Wracając do tematu, menu dla dorosłych, które sporządziłam jest następujące:

1. Lekki deser do kawy na początek - trójkolorowe galaretki z owocem (ja dałam winogrona), na wierzchu bita śmietana (śmietana 30%, nie dodawałam cukru), truskawka i posypka z ciemnej czekolady (zdjęcie tylko z telefonu, bo podawałam na bieżąco z lodówki).




2. Paszteciki z ciasta francuskiego - przepis znalazłam w sieci, ale skopiowałam do siebie i niestety nie mam linka:
ciasto francuskie 2 szt.
jajko 
szpinak 25 dkg.
łosoś 35 dkg.
koperek 1 łyżka
 
Sposób przyrządzania: Szpinak zblanszować, odcedzić. Łososia pokroić na paski, posypać pieprzem, solą, koperkiem, skropić sokiem z cytryny, schłodzić. Rozmrożone ciasto pokroić na kawałki. Każdy przykryć szpinakiem (zostawiając wolne boki ciasta), na nim ułożyć po 1/2 kawałka łososia. Zrolować, ułożyć na blasze, posmarować rozkłóconym jajem i upiec na rumiano (ok. 25 min) w 220°C.

3. Sałatka brokułowa z serem feta i sosem czosnkowym - tutaj ta sama sytuacja, niestety nie pamiętam z jakiej strony:
1 ugotowany brokuł
3/4 opakowania sera feta
Sos czosnkowy: 1-2 ząbki czosnku, 3/4 małego jogurtu naturalnego, łyżka śmietany, łyżka majonezu, sól, pieprz, pół łyżeczki cukru
Do posypania: zarumienione na patelni migdały w płatkach

Na patelni, na wolnym ogniu, zarumienić płatki migdałów. Migdały cały czas mieszać. Uważać, aby nie przypalić, ponieważ będą miały gorzki smak.Wszystkie składniki na sos czosnkowy wymieszać.
Ugotowanego, wystudzonego brokuła w różyczkach wyłożyć do salaterki (lub głębokiego talerza), posypać pokrojoną w kostkę fetą. Przygotowanym wcześniej sosem polać brokuły i fetę. Wystudzone migdały wysypać na brokuły, fetę i sos czosnkowy. Odstawić w chłodne miejsce do „przegryzienia się” smaków. Nie jest to jednak wymagane. 

4. Sałatka z kurczakiem/indykiem i owocami - przepis od mojej Mamy, muszę przyznać, że to najpyszniejsza sałatka, jaką znam, czasochłonna, ale naprawdę warto:
3 łodygi selera naciowego
puszka ananasów
1/2 puszki kukurydzy
20 dkg winogron (najlepsze białe bezpestkowe)
ogórek zielony
pierś z kurczaka/indyka ugotowana
jogurt naturalny + 3 łyżeczki majonezu, pieprz, vegeta (ja nie robię jeszcze swojej bo brakuje mi czasu, ale kupuję Vegetę Natur, nie zawiera polepszaczy ani żadnych konserwantów)
Wszystkie składniki trzeba dobrze odsączyć, żeby było jak najmniej wody, pokroić, wymieszać i zalać sosem. Można zrobić wcześniej i wstawić do lodówki, a polać sosem dopiero w ostatniej chwili.

5. Danie główne - papryki faszerowane brązowym ryżem (jadlonomia.com).

6. Tort, który od lat niezawodnie piecze i stylizuje dla nas duet szwagierka i szwagier. W tym roku była sikorka, efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Niestety nie mam dobrego zdjęcia, które oddawałoby właściwy urok, ale musicie uwierzyć mi na słowo :)

7. Oprócz tego na stół podałam jeszcze owoce (winogrona, truskawki), pomidorki truskawkowe, camembert + żurawina w słoiczku, dość grubo pokrojoną szynkę + sos chrzanowy, orzechy brazylijskie, orzechy nerkowca pomieszane z jagodami goji (goji same w sobie mogą nie smakować, ale w połączeniu z nerkowcami są moim zdaniem pyszne ;))






Dla dzieci przygotowałam:

1. Muffiny marchewkowe - przepis tutaj, ja dodałam jednak miód i cynamon

2. Galaretki w pomarańczach, robiłam już trzeci raz i zawsze znikają w mgnieniu oka, są pyszne, a przy tym naprawdę bardzo efektowne wizualnie. Niestety nie zrobiłam galaretek sama, kupiłam ale starałam się wybierać te z naturalnymi barwnikami. Trzeba wydrążyć miąższ z pomarańczy i osuszyć je ręcznikiem papierowym. Lekko tężejące galareki wlać do połówek pomarańczy i wsadzić do lodówki. Jak już będą schłodzone to trzeba pokroić na ćwiartki. Tutaj porada - połówki pomarańczy najlepiej włożyć do foremek na muffiny, wtedy galaretki nie będą się wylewać.

3. Parówki w cieście francuskim (ja kupuję piratki z Lidla, mają bardzo dobry skład, mam nadzieję, że prawdziwy albo parówki cielęce na wagę)

4. Z przekąsek dałam jeszcze chipsy jabłkowe (dobra cena i dość duża paczka w Lidlu), pszenica w miodzie (na stoiskach ze zdrową żywnością), orzeszki ziemne prażone bez soli (bardzo dobre znalazłam w Netto), owoce (truskawki, winogrona), pomidorki truskawkowe.




Mam nadzieję, że "ściąga" okaże się przydatna. A może Wy macie jakieś sprawdzone przepisy i pomysły? Chętnie poznam Wasze propozycje, bo ja niestety znowu na następne muszę myśleć szczególnie, że goście Ci sami, a kolejne przyjęcie już niedługo ;)

Ściskam
Iza
♥



 

Followers

Popular Posts