Showing posts with label litery. Show all posts
Showing posts with label litery. Show all posts

Drewniane litery, DIY i mój kumpel - Czarny Marker ;)

Saturday, April 26, 2014


Witajcie Kochani!

Muszę koniecznie bardzo gorąco podziękować Wam za wspaniałe życzenia świąteczne! Sama niestety z braku czasu odwiedziłam tylko niektóre z Was, ale mam nadzieję, że chociaż mój post z życzeniami był wyrazem mojej wdzięczności.

Znowu nie miałam też czasu, żeby odpowiedzić na Wasze komentarze, które czytam z ogromną chęcią, zaciekawieniem i uśmiechem na twarzy. Ostatnio Asia z bloga "Uwielbiam czarować" napisała "przyznaj się ile sypiasz na dobę" hehe, dobre ;) Tak się akurat złożyło, że publikujemy z Asią posty o tej samej porze :)

No nie jest słuchajcie aż tak źle, bo staram się spać te 6 godzin chociaż nie jest to wymiar, który mi w zupełności wystarcza, ale niestety jest tyle obowiązków i spraw do ogarnięcia, a ja jeszcze sobie przecież bloga wymyśliłam ;) ... Ale powiem Wam, że jak ustawiam budzik i widzę, że mam 7 godzin lub więcej to sobie myślę "rozpusta" ;)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać jak zmienia się nasza łazienka, głównie za sprawą nowych poduszek na siedziska koło wanny oraz nowych dekoracji na półeczkach.




Cała aranżacja powstała dosłownie w kilka minut, a zaczęło się od liter drewnianych, które w końcu przyjechały do mnie z Westwing.pl Zamówiłam je chyba miesiąc temu, ale opłacało się czekać, są po prostu piękne!!!




Zapewne zdążyłyście zauważyć, że ostatnio praktycznie nie rozstaję się z czarnym markerem! Oj tak, a już na szkle maluje się nim świetnie, bo można bezkarnie zmywać (zmywaczem do paznokci) i zmieniać napisy wedle uznania!




Pomysł na gwiazdki na świeczkach pojawił się jak to zwykle u mnie bywa, jak bumerang, nagle, błysk i jest! Inspiracją były dla mnie świeczki z HM Home (proste, szklane, z dużymi, białymi naklejkami w czarne napisy). Wydały mi się dość drogie (ok. 20 zł), więc sobie przerobiłam moje (Ikea).




Napisy w ramkach to moje typografie DIY dość nieudolne zresztą, no bo jak zwykle się spieszyłam, bo chciałam już, ale pewnie za kilka dni znowu coś zmienię, więc już nie poprawiałam tego nieszczęsnego napisu BATH ;) chciałam, żeby nawiązywał do liter.

A jak już mnie trochę znacie to pewnie też się domyślacie, że jak je kupowałam to wcale nie miałam jeszcze dla nich przeznaczenia!








Jak widać drzwiczki nadal czekają na moją wenę na malowanie, którą wyparły inne priorytety ;)

A poniżej wspomniane wcześniej poduchy. Długo szukałam, ale niestety takich jak chciałam na siedzisko w dobrej cenie nie udało mi się nigdzie znaleźć. Te z HM Home są moim zdaniem dość małe, ale już nie mogłam znieść poprzednich, więc w końcu (po którejś z kolei wizycie w sklepie) je kupiłam.








Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.

Życzę Wam miłej niedzieli, a w ogóle to fajny będzie przyszły tydzień, bo dłuuugi weekend przed nami!

No to do następnego!
Iza

O napisach ...

Saturday, March 15, 2014


Nie da się chyba ukryć, że od jakiegoś czasu napisów u mnie dość dużo, literki, typografie, sentencje, poduchy z napisami ...

Co tu dużo gadać oczarowały mnie i wyparły zdecydowanie moje upodobania do róż, w sumie to sama nie wiem dlaczego. Róże nadal mi się podobają, nadal mam ten motyw w sypialni. Może uległam modzie, a może po prostu znalazłam właściwą drogę ...

Jakiś czas temu próbowałam też z mocniejszym akcentem kolorystycznym (miętowe dywaniki i ręczniki w łazience), ale niestety ten związek nie przetrwał nawet kilku tygodni ;)

Pastele nadal zostają w obszarze moich zainteresowań byleby nie przesadzić. Tak się stało w lecie, kiedy poczułam się nimi przytłoczona i prawie wszystko pochowałam, został tylko brudny róż, któremu jestem wierna od lat.

Przeglądając inspiracje zawsze zatrzymywałam mój wzrok na stonowanych kolorach ziemi, potem przyszła miłość do bieli, po niej odwaga na szarość (bo zawsze ją uwielbiałam, najbardziej w zestawieniu z brudnym różem), a teraz otworzyłam się również na czarne akcenty i elementy stylu industrialnego.
Zawsze jednak są to wersje light każdego z tych stylów i świadomość, że ten mój powolny postęp w dążeniu do celu daje oczekiwane rezultaty, zamierzam nadal kontynuować mój eklektyzm.

A miało być o napisach ;)




Cud natury to to nie jest, ani nawet naturalny materiał (no może drewniane listweki pod spodem ;)), ale spodobały mi się (zwłaszcza cenowo) i mam aż trzy tylko jak to zwykle ze mną bywa, nie mam pojęcia gdzie najlepiej je umiejscowić, bo wolnych ścian jest jeszcze mnóstwo ...


Postawiłam tak sobie na razie i nawet mi się podoba, więc niech sobie tak stoi, przynajmniej zasłania gniazdka, których u nas pod dostatkiem ;)






Pewnie zastanawiacie się dlaczego te okiennice są mniejsze niż otwór, niestety nie dało się zrobić szerszych, bo wtedy drzwiczki wystawałyby poza ścianę.




I wersja wiadereczko + goździczki ;), sama nie wiem która lepsza, chyba pozostawię remis, bo tak bardzo podobają mi się obie!

Jak już wiele z Was pisało, pogoda niestety okropna, więc nie wiem czy uda mi się jutro zrobić jakieś ładne zdjęcia z "paper bag". Obiecuję, że na pewno się pojawią o ile słońce raczy wrócić :)

Miłej niedzieli! 
Pozdrawiam ciepło!
Iza
 

Followers

Popular Posts